10. Friedrich Wilhelm Murnau – mistrz kina ekspresjonistycznego…

Friedrich Wilhelm Murnau

Friedrich Wilhelm Murnau

Źródło:  http://www.vorderer-westen.net/151/

   Friedrich Wilhelm Murnau (właściwie Friedrich Wilhelm Plumpe) urodził się 28 grudnia 1888 roku w Bielefeld w Cesarstwie Niemieckim jako syn Otilie Plumpe de domo Volbracht i Heinricha Plumpe, pracownika fabryki tkanin. Studiował filozofię, historię sztuki i literaturę. Odkryty i  zachęcony  przez Maxa Reinhardta ukończył również szkołę aktorską w Berlinie. Przybrał nazwisko „Murnau” od miasta Murnau am Staffelsee. Uczestnik I-wszej wojny światowej. Niemiecki reżyser filmów niemych i działacz kina ekspresjonistycznego.

Friedrich Wilhelm Murnau

Friedrich Wilhelm Murnau

Źródło: dapazzi.blogspot.com

Niemieckie kino ekspresjonistyczne:

   Dziwność, tajemniczość, deformacja, lęk, poczucie zagubienia i zagrożenia, brzydota to główne motywy ekspresjonizmu. Duże znaczenie miały skutki I wojny światowej i traktatu wersalskiego. W odróżnieniu od zwycięskiej Francji, w której dadaistyczna awangarda kryzys interpretowała w kategoriach absurdu, pokonane Niemcy nie miały skłonności do snucia wizji impresjonistycznych. Katastrofa była codziennością. Wpływ austriacko-niemieckiego ekspresjonizmu na film europejski i amerykański był bezpośredni. Dla Europejczyków największe i najnowocześniejsze studio w Babelsbergu było silnym magnesem i miejscem nauki ekspresjonistycznych mistrzów. Tak było w przypadku Alfreda Hitchcocka pracującego w Niemczech w 1934 roku i podpatrującego ten styl. Do USA wyemigrowało z Niemiec wielu ekspresjonistów (w tym także Murnau), w znacznej części mających żydowskie korzenie. Filmowcy austriaccy i niemieccy rozwinęli gatunki horroru i filmu grozy, które z czasem zdominowały tematykę niskobudżetowego filmu klasy B. Właśnie film klasy B miał się stać po II wojnie światowej filmem klasy A.

Max Schreck jako Nosferatu

Max Schreck jako Nosferatu

Źródło:  alekinoplus.pl

„Nosferatu – symfonia grozy”. Film-legenda:

   1922 rok. Pierwotnie film miał być adaptacją „Draculi” Brama Stokera, jednak w wyniku problemów z prawami autorskimi Murnau zmienił imiona głównych postaci oraz zmodyfikował fabułę wraz z tytułem: „Nosferatu, eine Symphonie des Grauens”. Młody agent nieruchomości wyrusza w podróż, aby podpisać umowę o zakupie posiadłości. Nieświadomie udaje się do zamku wampira Nosferatu. Murnau zrezygnował m.in. z Lucy czy Van Helsinga. Wiele scen z filmu to ikony kina. Widzieliśmy je wielokrotnie powtarzane w innych dziełach. Odtwórca roli głównej, Max Schreck pozostał niezapomniany. Był w swojej grze aktorskiej tak autentyczny, iż powstała legenda, że był on prawdziwym wampirem! Jest to jeden z najważniejszych filmów niemieckiego ekspresjonizmu i jeden z pierwszych horrorów w historii kina. Cały film można zobaczyć <<tutaj>>>.

Fragment „Nosferatu – symfonia grozy”

Inne ważne filmy Friedricha Wilhelma Murnau:

Rok 1926 przyniósł dwa świetne filmy tego reżysera:

W Hollywood nakręcił takie dzieła jak:

Dziedzictwo:

Niemiecki reżyser Werner Herzog skorzystał z pomysłów Murnau i stworzył film „Nosferatu wampir” („Nosferatu, eine Symphonie des Grauens”) z Klausem Kinskim w głównej roli. Legenda o postaci Maxa Schrecka, który miał być prawdziwym wampirem zainspirowała także innych twórców filmowych. W 2000 roku miał premierę film „Cień wampira” („Shadow of the Vampire”) w reżyserii E. Eliasa Merhige. F.W. Murnau (John Malkovich) zatrudnia do roli Nosferatu prawdziwego wampira (w tej roli Willem Dafoe).

Max Schreck jako Nosferatu oraz Gustav von Wangenheim jako Hutter

Max Schreck jako Nosferatu oraz Gustav von Wangenheim jako Hutter

Źródło:  alekinoplus.pl

   Reżyser zginął w wypadku samochodowym. 11 marca 1931 roku w Santa Barbara w Kalifornii jego samochód, kierowany przez przyjaciela zderzył się z ciężarówką. Artysta zmarł kilka godzin po wypadku. Miał prawie 43 lata. Pochowany został w Berlinie.

Zakończenie:  Friedrich Wilhelm Murnau jest jednym z najważniejszych reżyserów niemieckich. Jego nowatorskie metody przyczyniły się do rozwoju kina.
„Nosferatu – symfonia grozy” stał się wzorem dla innych twórców nurtu ekspresjonistycznego. Oglądając wiele najnowszych filmów, można łatwo spostrzec, że twórcy zeszli z torów, którymi powinno się podążać…

Źródła: Internet (m.in. historiasztuki.com.pl, www.zbroiowisko.pl), własna wiedza

Teksty piszę sama. Nie jestem polonistką i za jakiekolwiek błędy, przepraszam:)

Lubicie kino grozy?

autor: Mil@

33 Komentarze

  1. „Nosferatu” nie oglądałam, same wampirze filmy zaczęłam bardziej oglądać dopiero koło „Zmierzchu” i to grubo chyba po jego premierze. Wcześniej raczej koncentrowałam się na innych. Jednak nie to mnie ujęło we wpisie. Uśmiech pojawił się na ustach, gdy zobaczyłam niemieckie zapiski. Ostatnio nie za często mam styczności z tym językiem, mimo, że na swój sposób go w pewnym stopniu lubię.
    ps.
    u mnie NN,
    zapraszam, versemovie

  2. Wampiry zaczęły być popularne po „Zmierzchu”, ale były tak nudne, że mało osób czuło coś do nich. Sięgnęłam więc po klasycznego „Draculę” i się zakochałam. Tam jest prawdziwy wampir! Ekranizacji nie widziałam, ale bardzo cieszę się, że ktoś, aż tak dobrze ją zrobił. Obejrzę na pewno za nim do kin wejdzie „Dracula Untold”. Film zapisał się w klasyce kina i pomimo tylu lat budzi grozę. Musze obejrzeć
    u mnie nowa notka //// http://sam-barks.blog.pl/ zapraszam !

  3. Zaczynając od końca: czy lubię kino grozy? Cóż.. nie;d Wystarczy mi w życiu sytuacji stresowych, by nie męczyć się dodatkowo wieczorami oglądaniem scen mrożących krew w żyłach. Acz, że nie lubię, nie znaczy, że jednak czasami nie zerknę;d
    Wampir Nosferatu- nie słyszałam o nim wcześniej (chwała niech będzie Tobie, za kolejne wzbogacenie mnie o nową wiedzę), ale kiedy przyjrzałam się wnikliwiej multimediom, które dołączyłaś do postu, zdałam sobie sprawę, że masz rację: niektóre sceny tego filmu to już ikony światowego kina.
    Co do ostatniego zdania- mianowicie tego, że twórcy filmowi zeszli z drogi, którą Murnau naznaczył- wydaje mi się, że to akurat dobrze. Nie zrozum mnie źle: nie odmawiam geniuszu Nosferatu na rzecz Edwarda Cullena;d Co to, to nie;d Ale zmiany zawsze będą i można tak, jak Ty, pisać o tym z nutką melancholii, albo tak, jak ja- bezmyślnie je akceptować.
    Bo mam już tę gorzką świadomość, że pewnych rzeczy nie da się zmienić. Nie wiem, skąd to w moim młodym wieku się wzięło;d I z racji tego, że nie da się zmienić- nie ma też co nad tym deliberować;)
    Pozdrawiam Cię serdecznie i przyznam, że w skrytości ducha oczekuję noty biograficznej jakiegoś pisarza:D

  4. Niestety filmów nie kojarzę, ale dziwnie coś mi świta w głowie, jak czytam te tytuły, jakbym gdzieś to już słyszała/widziała. Lubię wpadać do Ciebie, zawsze coś ciekawego się trafi, Może będzie jakaś osobistość fotograficzna? // chartykas

  5. jak zwykle świetne!
    oczywiście, że uwielbiam kino grozy :) zaintrygowałam mnie film „Nosferatu – symfonia grozy” – chyba go obejrzę, jak go gdzieś znajdę :)

  6. Jeśli chodzi o wampiry, to ja zaczęłam od „Zmierzchu” a później wciągnęłam się w „Pamiętniki Wampirów”, ale pamiętam, że kiedyś jak byłam dużo młodsza to widziałam fragmenty filmów o wampirach i były dość przerażające, tylko nie wiem jakie były tytuły, może to któryś z tych, o których wspominasz w tej notce.

  7. Lubię kino grozy, ale za wampirami nie przepadam. Najlepszym dowodem na to jest fakt, że nawet na fali popularności filmu „Zmierzch” na prawdę nie cierpiałam;) Sama postać i twórczość Marnau”a bardzo ciekawa;)

  8. ja osobiście nie przepadam za kinem grozy z tego względu, że mam za dużą wyobraźnię. film się skończy, a ja nadal coś sobie wyobrażam i później boję się sama siedzieć w domu :D tym bardziej nie przepadam za starszymi filmami, bo są chyba jeszcze bardziej przerażające. Świętoszka oglądałam, ale nie w reżyserii Murnau, w ogóle chyba nie oglądałam żadnego filmu tego reżysera.

    nowa notka
    {theQueen.blog.onet.pl}

  9. Czy Wy widzicie to, co i ja widzę? Po bardzo długim czasie, skrobaniu, szukaniu i takich tam, zapraszam na… SIEDEMSETNĄ NOTKĘ! Pierwsze dwie osoby, które skomentują dostaną ode mnie mały komentarzowy bonus :) Zapraszam serdecznie, żebyście cieszyli się razem ze mną <3

    http://chartykas.blog.onet.pl/

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.